sobota, 30 kwietnia 2016

Studenskiva ( studniówka)

Spóźniłam się z tym postem o tydzień, jednak lepiej pózniej niż wcale. Poniżej znajdziecie parę zdjeć z mojej studniówki która była idealna. Wiecie jak to jest idzie się na imprezę i na początek nuda a potem jest takie jedno wielkie bum i impreza obraca się o sto osiemdziesiąt stopni. Na początek mieliśmy kolacje gdzie rodziny były zaproszone, z mojej strony był mój brat, mama i mój chłopak. Jedzenie nie zachwyciło mnie i spodziewałam sie czegoś innego, jednak takie wow jakie to dobre niestety nie było. Dostałam jedzenie bezglutenowe i pierwsze danie były dla innych tost z sałatka z krewetek a ja dostałam po prostu samą sałatkę. Zawiodło mnie to bo nie lubię krewetek. Potem dostaliśmy jakieś mięso i może tu trochę inny smak był ale zachwytu nie doznałam. Natomiast deser był idealny dostałam lody chociaż ciekawi mnie czy w nich nie ma glutenu. No cóż. Po całej kolacji rodzice pojechali do domu a my ruszyliśmy na parkiet. Piliśmy piwa i w sumie nie zdążyłam wiele wypić, dla mnie tańczenie było najlepsze. Samą imprezę opisze za udaną, może bym chciała czegoś więcej od niej ale było i tak fajnie. Jak już wcześniej pisałam tematem był film ja byłam myszka mini a moj chłopak  miki. Przy okazji możecie zobaczyć moj strój zakupiony niedawno specjalnie na tą okazje. 

Koszulka i spódniczka - zara 

Zdjęcie z koleżanka z klasy Emelie, fajna dziewczyna nasz kontakt tak naprawdę chyba teraz zrobił się lepszy. 

Moja miłość która dopasowała sie strojem do mnie. 



A to moja ekipa imprezowa która po prostu zastępuje wszystkie inne ekipy. 


I wiecie co, wstyd się przyznać ale to chyba jedyne zdjęcie z bratem od kilku lat. 

czwartek, 28 kwietnia 2016

Outfit, wyprowadzka

Witajcie. Chcę wam dziś powiedzieć o czymś dla mnie ważnym. Otóż to, w niedzielę wyprowadziłam się od mamy. Nie nie pokłóciłyśmy się, ja i mój chłopak chcieliśmy mieć swój kąt i zamieszkać sami sami. Była to dla mnie trudna decyzja jak zapewne się domyślacie. Przeplakalysmy z mamą całą niedzielę. Ten ból siedzi we mnie do dziś bo 19 lat mieszkałam z mamą a nagle mam iść swoją drogą. Bałam się jak to będzie, czy dam radę z tym. Czy podołam obowiązkom jakie są przede mną. Jednak z dnia na dzień jestem coraz bardziej przekonana, że dam radę. Teraz próbujemy z moim chłopakiem urządzić nasze mieszkanie i potem pokaże wam jak to wszystko wygląda. 

A teraz popatrzcie na zdjęcia ze stylizacją, pomarańczowy sweterek to mój kolejny faworyt jeśli chodzi o sweterki. Nie wiedziałam tak naprawdę do czego może mi on pasować ale do tej stylizacji wyjęłam ubrania których już od dawna nie nosiłam. Koszulka na ramiączka zakupiona bardzo temu nawet nie przeze mnie a moją mamę która w sumie nie nosiła jej a mi sie bardzo podoba. Wydaje mi się, że zgrałam wszystko odpowiednio i jestem zakochana w tym outficie. 

Sweterek - H&M, koszulka - H&M, spodnie - Diverse 




piątek, 22 kwietnia 2016

Cudeńka na słupku z wiązaniem

Dziś nie będę się rozpisywać o tym co się u mnie działo zostawię to na inny post, może wstawię go jutro. Dziś pokaże wam jakie piękności zakupiłam ostatnio. Właściwie moja mama stoi za ich kupnem a ja wprost jestem w nich zakochana. Wiecie jakie są wygodne? Idealne wprost na moje stopy które nie znoszą butów na obcasie. Te buty mają 9:cio centymetrów słupek i w sumie wcale go nie czuć. Jednak ja nigdy nie chodzę w obcasach i potrzeba mi czasu do ogarnięcia jak mam idealnie w nich chodzić. Jutro zagoszczą na moich nogach podczas kolacji na balu czy tam studniówce jak kto woli. Zrobię może sesję przed. A dziś podzowiajcie zdjęcia. Miłego weekendu kochani./ Oliwia 



poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Stockholm miasto w którym mieszkam

Hej kochani! Mam nadzieję, że każdemu z was weekend minął bardzo dobrze. Ja przyznam się, pierwszy raz od dawna nie męczyłam się z moim pęcherzem. Poszedł mi na ugodę i nie bolał jak to zazwyczaj było każdego weekendu. Sobotni dzień spędziłam z moim chłopakiem na mieście. Kupowaliśmy jeszcze kilka drobiazgów do studniówki, no nie poszło tak jak chcieliśmy ale za to w niedzielę gdy spotkaliśmy sie z moją przyjaciółką kupiłam wreszcie mojemu mężczyźnie te upragnione czerwone spodnie. Naprawdę był to super weekend. 

A dziś przedstawię wam trochę miasto w którym mieszkam. Zdjęcia pożyczyłam z wujka Google, są przecudowne. 




Patrzę na te zdjęcia i widzę piękno, piękno które mam na codzień. Przyznam się z ręką na sercu brakuje mi tego klimatu Polskiego, tej mojej wsi jednak tu też jest coś co co lubię. Sztokholm, mieszkam tu już od 8 lat we wrześniu minie 9 lat jak tu mieszkam. Jestem 19 letnią osobą która w sumie spędza tu swoją drugą połowę życia. Jak zapewne domyślacie się wyprowadziłam się z Polski z jednego powodu, pieniądze. Moi rodzice podjęli taką decyzje a ja mogłam tylko to uszanować. Fakt faktem cieszyłam się bo zawsze chciałam tu mieszkać. Byłam mała, nie trzymało mnie nic w Polsce. Znajomi? Owszem było ich dużo potem każdy odszedł. W wieku 15 lat poznałam miłość swojego życia. Głupie co nie? Nastolatka i miłość życia, jednak to prawda. Najgorsze było to, że on mieszkał w Polsce. Co dwa miesiące się widywaliśmy. Dziś jesteśmy ze sobą 3,5 roku i mieszkamy razem w Szwecji. Dla niego wróciłabym do Polski bo on dla mnie tu przyjechał. Pokazał, że kocha więc i ja to zrobiłabym. Ale to nie o tym chciałam napisać. Mieszkając w Sztokholmie mam dużo możliwości, wszędzie dostanę sie pociągiem, autobusem czy czym tam chcę. Niedawno doceniłam to co Szwecja mi dała i zabrała. Mam wszystko czego w Polsce bym nie miała i jest tu kilka miejsc dla których moje serce mięknie. Widzicie te zdjęcia? Jest to miejsce w Sztokolmie które mogę widzieć na codzień. Jeśli wybierzecie się do Sztokholmu to latem, jest tu wtedy najładniej. Idźcie sobie na starówkę bo to jest najpiękniejsze miejsce. Ja od tylu lat podziwiam to i ciągle podziwiam ten urok. Nie jest łatwo być za granicą gdzie serce tęskni za ojczystym krajem, jednak można mieszkać tu. Kiedyś napewno wrócę do Polski ale pierw skończę szkole i studia. Chce mieć prace w Polsce gdzie będę miała kontakt z dziećmi nie jakiś supermarket. Tu rowiznę swoje szkrzydla a potem zrobię to co powinnam. Będę wam napewno pisać jak to jest tu mieszkać co można robić, jak spędzić czas. 

piątek, 15 kwietnia 2016

Nareszcie znalezione


Dzisiejszy dzień był spędzony na zakupach, w następnym tygodniu 23 kwietnia dokładnie mam studniówkę. W Polsce tak by się to nazywało jednak u nas nazywa się to " Studentkiva" polega to na imprezie klasowej z kolacja w sumie jak studniówka. Moja klasa wybrała temat film i każdy z nas ma przebrać się za kogos z filmów. Ja wybrałam myszkę minni chociaż musisz przyznać miałam straszny problem by znaleźć jakikolwiek strój a chciałam mieć coś co przyda mi się później. Zamówiłam uszy z kokardą i myślałam nad tym co dalej zrobić. Moja przyjaciółka pomogła mi znaleźć coś co będzie idealne i dziś pojechałam w Raz z mamą do miasta by zakupić czerwona spódniczkę, jednak mama dokupila mi czarna zwykła koszulkę do tego i tak powstał mój strój. Przemierzając spódniczke nie myślałam nad rozmiarem do końca dlatego musiałam kilka godzin potem wymienić na większy rozmiar. Jednak pech się trafił, że i koszulkę muszę odmienić na ten sam rozmiar ale bez dziur gdyż moja ma mała dziurkę ale nie chce zaszywac jeśli mam możliwość oddania i dostania drugiej. Jestem zadowolona z tego zakupy i napewno przyda się potem na ciepłe dni. 

Teraz muszę tylko znaleźć coś dla mojego chłopaka by był myszką miki, będzie parą myszek. Będzie idealne i napewno będą zdjęcia które pokaże. A rzeczy które zakupiłam pokaże w innym poście. Pozdrawiam. 

wtorek, 5 kwietnia 2016

Wczorajsza stylizacja do szkoły

Początkowo chcę wam powiedzieć coś o moich zdjęciach które zamieszczam na tym blogu. Wiem nie są idealne i pewnie długi czas nie będą. Powód jest jeden, nie posiadam profesjonalnej kamery prócz mojego telefonu który według mnie nie posiada aż tak najgorszej jakości. Potrzebne jest tylko dobre światło i zdjęcie wtedy też wychodzi lepiej. Ja swoje zdjęcia robię często w moim pokoju gdzie tylko w jednym miejscu mogę ustawić telefon by zrobił mi zdjęcie samowyzwalaczem. Wszystko staram się zmienić i mam nadzieję, że mój chłopak będzie mógł mi pomagać chociaż w weekendy. Blog jest dla mnie pasją ale też czymś co pomaga mi zauważyć, że nie ubieram się najgorzej. 


Tą stylizacje miałam na sobie woczraj, założyłam koszulkę polo która jest w takim kolorze, że wszystko do niej pasuje. Ja wybrałam sweterek w kolorze czarnym chociaż napewno bym mogła coś innego dopasować tu też. Któregoś dnia zabawię się troszkę i zobaczę co innego mogę do tego dobrać tak by nie było za ciemno. Tą stylizacje uważam za wygodną z nutą elegancji. Czułam się ładnie nosząc te ubrania, akurat trochę i wiosny czuć w tym outficie. Co sądzicie ? Jak wam sie podoba taka stylizacja? 

Koszulka polo - reserved, sweterek - kapphal, spodnie - gina tricot