Witajcie ponownie!
Jak wam mija dzień? U mnie jest dość dobry, nie miałam dziś dużo obowiązków dlatego też postanowiłam poszukać jakiegoś małego prezentu na walentynki dla mojego mężczyzny. Niestety nic nie znalazłam jednak moja kreatywność mnie nie zawiodła i wymyśliłam prezent który mogę sama zrobić z pomocą drukarki. Mam nadzieje, że moj chłopak będzie zadowolony z tego. Prawda jest taka, że widział co knuje. To nic.
Chciałam przy okazji opowiedzieć wam czego nie lubię a wręcz nienawidzę. Chodzi o to jak ktoś używa moich ubrań, najbardziej legginsów. Należę do osób szczupłych i lubię jak coś jest na mnie obścisle i nie spada z tyłka. Ostatnio moja mama zaczęła podbierać mi leginsy pożyczyłam jedne bo i tak były luźne ale nie sądziłam, że spodoba jej się to aż tak i weźmie moje ulubione. ( Zrobię w nich któregoś dnia zdjęcia jeśli wrócą do swojej formy) fakt faktem nie rozciągnęły się aż tak, jednakże na mnie wchodziły bardzo ścisło wręcz ledwo ledwo wiec nie wiem jak ona gdzie jest troszkę szersza niż ja ( nie mylcie teraz słowa szersza z bardzo szeroka) jest według mnie idealna ale w biodrach jest troszeczkę szersza niż ja. Dlatego tez moje leginsy które weszły ścisło na mnie nie wiem jak ona weszła w nie i w ten o to sposób są lekko rozciągnięte. Pocieszam się myślą ze przejdzie to po praniu ale niestety wiem, ze tak nie będzie. Cóż dostanie pewnie prezent ode mnie a ja poszukam sobie kolejnych. tez tak macie że was to denerwuje?
Słodkich snów moi kochani!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz