niedziela, 14 lutego 2016

Walentynki


Witajcie, dziś zamierzam pokazać wam jedno zdjęcie mojej stołówki na te walentynki ale zarówno opowiem wam jak siedziałam ten dzień. 

Na sobie dziś miałam koszule w kratę jak widzicie zakupiłam ja w Polsce w housie z tego co pamietam. Jakoś tak bardzo mnie skusiła a jest naprawdę ładna zarówno jak i na codzień jak i na jakieś specjalne okazje. Dziś spełniała swą role eleganckiej koszuli na walentynki. Do tej koszuli założyłam moje ulubione spodnie z gina tricot jak widzicie bardzo je lubię i często się w nich pokazuje a to dlatego,że są w prost idealne i dają mi poczucie swobody.  


Na pierwszym zdjęciu jest to prezent od mojego ukochanego jestem bardzo zadowolona, kwiaty są prześliczne słodkości jakie lubię jak i zarówno ten sweterek. Trafił naprawdę z tym prezentem i jestem miło zaskoczona. Na drugim jest to prezent od mojej kochanej mamy która jak zawsze coś musiała podarować. 

Z samego rana wstałam dziś i byłam w totalnej kropce,mój chłopak wymknął się by zakupić mi prezent  a ja totalnie nie wiedziałam co mu mogę kupić. Nie wiedziałam dosłownie gdzie mam jechać, co będzie odpowdnie. Walentynki nie koniecznie musza oznaczać dawanie prezentów ale gdy on pojechał coś mi kupić wiedziałam,że i ja muszę wybrać coś dobrego. Udałam się do centrum handlowego i tam zakupiłam mu koszulkę z jack and jones, podobała mu się wiec chyba i mi prezent się udał. Muszę od razu wam tez powiedzieć, ze to są nasze pierwsze walentynki razem. Odległość nie pozwalała nam spędzić ich we dwoje i zawsze zakańczalo się na karteczce walentynkowej która wywoływała łzy. Odkąd mieszkamy razem mamy więcej możliwości na spędzenie takich dni razem. Może dlatego tez nie wiedziałam jak mam się zachować w taki dzień, jak go zaskoczyć by pamiętał te walentynki. Do tej koszulki zrobiłam mu kartkę walentynkowa opisałam swoje uczucia i dokupiłem kubek z napisem kocham cię na zawsze. 

Gdy już podarowaliśmy sobie te nasze prezenty zaczęliśmy się szykować na nasze wyjście do jakiejś restauracji na obiad, od dawna to planowaliśmy i tak tez zrobiliśmy. Był na początku problem z tym gdzie się udać jako, ze ani ja ani moj chłopak nie bywamy w restauracjach tak tez nie wiedzieliśmy co będzie dobre. Wylądowaliśmy w vapiano. Gdyby ktoś z was był w Sztokholmie kiedyś polecam udać się na gamla stan i wejść do vapiano. Maja miła atmosferę, dobre jedzenie naprawdę dobre. A co jedliśmy widzicie niżej na zdjęciu, spaghetti bolonese, i spaghetti z wołowina i sosem. Polecam! 


Jestem bardzo zadowolona z takich Walentynek i mam nadzieje, ze będziemy mieli nie jedna okazje by cokolwiek takiego robić nie ważne czy to walentynki czy zwykła niedziela. Chciałabym cześciej takie wypady robić. 

3 komentarze:

  1. Mniaaaam wygląda przepysznie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy sposób na spędzenie walentynek ! Zapraszam do mnie
    http://ladyscharlotte.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna ta koszula *.*

    http://gellabloog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń