poniedziałek, 2 maja 2016

Prezenty urodzinowe

Przedwczoraj były moje urodziny i wiecie co? Udały się na sto procent. Mój ukochany z samego rana przygotował mi śniadanie do łóżka. Padło na moje ulubione kopytka w sosie pieczarkowym. A co tam mogłam wybierać więc zaszalałam. Stwierdziłam, że tego dnia nie będę sobie żałować. Dostałam od ze prezent którego niestety nie uwieczniłam na zdjęciu ale to nic. O godzinę 10 byliśmy w kościele jako, że moja kuzynka Julia miała komunię. Muszę przyznać wzruszyło mnie to totalnie, taka mała niedawno była a dziś już może przystępować do spowiedzi i komunii świętej. Była tak piękna, że łzy same cisnęły się do oczu. Jestem jedną z tych osób które na każdej okazji potrafią płakać. Po całej ceremonii przyjechałam w raz z mamą, moim chłopakiem i jej facetem do mnie do mieszkania na małe świętowanie. Były życzenia, prezenty i tort. W prost idealnie, najbardziej zależało mi na tym torcie bo uwielbiam torty. Spędziliśmy miły czas na pogawędkach i innych rzeczach. 

Wieczorem natomiast ku mojemu zdziwieniu przyjechała do mnie moja przyjaciółka w raz z swoim chłopakiem by spędzić trochę czasu ze mną w te urodziny. Dostałam prezent który był idealny. byłam zachwycona tym, zarówno ich obecnością w taki dzień. Zjedli mojego torta a potem spędziliśmy we czwórkę miły czas. Państwa, miasta umiliły nam trochę czasu, było idealnie. A dziś jestem szcześliwą hot 19. 

Na zdjęciach widzicie prezenty. 


Żelazko oraz przyrząd do gniecenia ziemniaków to prezent od mamy, posłużyła sie tym, że mieszkam w nowym mieszkaniu gdzie nie mam nic a te rzeczy ciągle chodziły mi po głowie by kupić.



Perfumy, kredka do oczu, eyliner, maskara, 2 lakiery, pomadka oraz książka której nie ma na zdjęciach to prezent od mojej przyjaciółki i jej chłopaka. 

A to zdjęcie z komunii mojej księżniczki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz