Poprzedni weekend spędziłam bardzo fajnie, jest taka pogoda, ze aż chce sie żyć. W poprzedni piątek wybraliśmy sie z D do mojej mamy. Dziwne uczucie ciągnęło sie za mną gdy miałam tam wejść, to już niej jest moj dom. Ja już tam nie mieszkam myślałam cała drogę. Bałam sie wejścia do tego mieszkania gdzie spędziłam niecałe 8 lat. Wchodząc do mojego pokoju miałam łzy, myślałam Jeszcze niedawno spałam tu co dzień a dziś jestem z dala od tego miejsca. Bolało, jednak był to udany wieczór u mojej mamy. Obejrzałyśmy taniec z gwiazdami i pogadaliśmy o wszystkim. Postanowiliśmy z D, ze nie warto wracać do domu i zostaliśmy na noc. W sobotę mieliśmy grila z mamy znajomymi. Dawno tak sie dobrze nie bawiłam jak tego dnia, pogoda idealna. Wieczorem wróciliśmy do domu a ja jak wychodziłam z tego mieszkania chciałam płakać, taki dziwny ból w sobie miałam. Naprawdę dziwny. dziś jednak czuję się lepiej i przyzwyczajam się powoli do mojego małego mieszkania. Mam pełno pomysłów jak tu urządzić. Pokaże wam zbiór tego co chce kupić w którymś poście. Chce wam tez powiedzieć, ze mogę być bardziej nieobecna teraz. jadę znów do Polski z powodów osobistych i mogę mieć mniej czasu. Postaram sie cos wymyślić.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz